Fotografia za kratami. Aby w albumach nie było pustych miejsc
Fotografia od zawsze była medium, które łączy ludzi, zachowuje wspomnienia i tworzy mosty między pokoleniami. Jednak co zrobić, gdy rodzina jest rozdzielona nie tylko przez czas i odległość, ale również przez mury więzienia? Jak uzupełnić puste miejsca w rodzinnych albumach, gdy jeden z członków rodziny przebywa… za kratami? Podczas widzeń rodzinnych, które organizujemy w Probacji, robię zdjęcia. Zdjęcia rodzin, które na co dzień, będąc rozdzielone, nie mają tego komfortu, co inni. Nie mogą w każdej chwili wyciągnąć smartfona i uwiecznić miłych chwil spędzanych z bliskimi. Tych chwil jest mało, a fotografii jeszcze mniej. Dlatego właśnie pomagam zapełnić puste miejsca w rodzinnych albumach, tworząc ciągłość w historii rodziny mimo fizycznej rozłąki. Jest to szczególnie ważne dla najmłodszych.
Kiedy "puścić z torbami” staje się dosłowne, czyli krótka historia o sile mentoringowych relacji
Nie ma wątpliwości. Relacje międzyludzkie odgrywają kluczową rolę w życiu każdego z nas. W przypadku osób dotkniętych różnego rodzaju kryzysami lub tragediami, a także osób zagrożonych wykluczeniem społecznym mentoring staje się nieocenionym narzędziem wsparcia i rozwoju. Nasze działania w Probacji mają na celu wspieranie właśnie takich osób, pomagając im odnaleźć się na nowo w społeczeństwie. Dzisiejsza opowieść jest refleksją nad siłą tych relacji, które nie tylko pomagają w powrocie do normalności, ale także wnoszą ciepło i wsparcie w trudnych chwilach.
Normalnie nie znaczy naturalne
Czy wszystko, co robisz, jest dobre? Czy wszystko, co robisz, jest naturalne? Jakiś czas temu, Renata prowadziła warsztaty z rozwijania kompetencji rodzicielskich w Zakładzie Karnym w Nowej Hucie. Oparła się o komunikację empatyczną. Renata wraz ze słuchaczami poruszyli bardzo ważny, a jednak pomijany temat. Rozmawiali o wykluczeniu wśród dzieci szkolnych. Jeden z uczestników w pewnym momencie zatrzymał wypowiedź kolegi. Zazwyczaj szanujemy swój czas wypowiedzi, więc było to nieoczekiwane. A jednak. Spojrzeliśmy na niego, a on powiedział, że jego zdaniem to jest bardzo ważne, żeby mieć świadomość, że nie wszystko, do czego jesteśmy przyzwyczajeni – jest naturalne. Nie był pierwszym, który kiedyś wyraził tę myśl głośno.
Jego buty
Wiele osób patrzy na osoby odbywające karę pozbawienia wolności i zwalniane z zakładów karnych tylko przez pryzmat czynów popełnianych przez nich w dorosłym życiu. Jeśli ktoś jest w dodatku recydywistą, wówczas często w opinii społecznej skazany jest na niechęć, a nawet wykluczenie. Rzadko jednak zastanawiamy się nad tym, co prowadzi do popełniania przestępstw. Nie chodzi tutaj o tłumaczenie ani o zdejmowanie odpowiedzialności z kogokolwiek za popełnione zło czy za popełnione czyny przestępcze, ale bardziej o zrozumienie, dlaczego niektórzy nie potrafią przestrzegać norm społecznych, dlaczego uzależniają się bądź żyją bardziej na marginesie społeczeństwa. Większość osób, które trafia do Centrum Integracji Pro Domo, a zatem osób, które opuszczają mury więzienia ma za sobą bardzo trudną historię. Jej początek wiąże się zazwyczaj z domem rodzinnym, często z rodzicami uzależnionymi od alkoholu, zaniedbującymi dzieci, a nierzadko także stosującymi wobec nich przemoc. Chciałam przed…
Moc empatii
To tylko kilka wybranych zdań, złapanych jakby przelotem od osób przebywających w zakładach karnych, które uczestniczą w warsztatach kompetencji rodzicielskich w oparciu o Porozumienie bez Przemocy i równocześnie – doświadczają mocy empatii. Jest wiele definicji empatii. W Porozumieniu bez Przemocy jest ona opisywana jako pełna uważności obecność w byciu z drugim człowiekiem (też z samym sobą), wsłuchiwanie się w uczucia i potrzeby, bez oceniania. Jest podstawową ludzką potrzebą, która jest konieczna do budowania zdrowych relacji z innymi ludźmi. Aktualne badania z dziedziny neurobiologii interpersonalnej wyraźnie pokazują, że doświadczenie empatii wpływa na integrację naszego mózgu. Sprzyja połączeniom pomiędzy obiema półkulami oraz pomiędzy korą nową i ciałem migdałowatym, co pomaga między innymi w zdolności do samoregulacji. Dzięki temu mamy większy wybór reakcji, doświadczając trudnych emocji. Równocześnie, kierując uwagę na uczucia i potrzeby, rozwijamy świadomość tego, co się …
Spełnione marzenie
Był pewien chłopiec, we włoskim miasteczku, który miał wielkie marzenie o tym, aby zagrać z tatą mecz piłkarski. Jedyną, a zarazem największą trudnością w realizacji tego planu, był fakt, że jego tata przebywa w zakładzie karnym. Usłyszał o tym Edoardo, włoski członek Children of Prisoners Europe, przedstawiciel organizacji Bambini Senza Sbarre, który słynie z tego, że nie lubi czekać i w efekcie postanowił zorganizować mecz piłkarski osadzonych rodziców i dzieci w tym zakładzie karnym. W ten sposób zrodził się projekt Match with Mum and Dad z inicjatywy organizacji pozarządowej Children of Prisoners Europe. Zaczęło się od wielkiego marzenia jednego chłopca, od jednego więzienia, a zaowocowało tym, że w tym roku w stu więzieniach w całych Włoszech odbył się wielki mecz piłkarski, a do nich dołączyły także inne kraje, w tym Polska, w ramach projektu Match with Mum and Dad.
Dlaczego moment wyjścia na wolność można uznać za sytuację kryzysową?
Wyjście z więzienia jest długotrwałym procesem. W powszechnej opinii – społeczeństwa, a niekiedy także części przedstawicieli służb i zawodów pomocowych, człowiek, który wychodzi na wolność powinien „brać się do życia”, „powinien sobie radzić”. Tak jakbyśmy oczekiwali, że samo zamkniecie bramy sprawi, że trauma związana z izolacją, minie natychmiastowo i bezpowrotnie. O tym, że tak nie jest przekonuję się pracując od kilkunastu lat z osobami opuszczającymi jednostki penitencjarne po dłuższych lub krótszych wyrokach, sprawcami poważnych i niekiedy brutalnych przestępstw i osobami, które z różnych przyczyn nie potrafiły poradzić sobie z rzeczywistością jeszcze przed więzieniem a izolacja była konsekwencją tej nieporadności. Więzienie pozostawia trwały ślad w psychice osoby, która doświadcza izolacji, obciąża jej rodzinę i wpływa w mniejszym bądź większym stopni na wszystkie relacje jakie ona tworzy.Dlatego, aby tworzyć prawidłowo działający system pomocy postpenitencjarnej, który będzie…
Małopolskie Stowarzyszenie Probacja. Kim jesteśmy?
Wiele jest organizacji pozarządowych. Każda z nich ma swoją opowieść. Nasze działania weryfikują zmiany, o których opowiemy w tej publikacji. Chciałabym jednak, aby ponad tym działaniem wybrzmiała pewna zasadnicza myśl. Jeśli wiesz, że system coś ważnego pominął i jesteś przekonany, że jakaś wartość ponosi szkodę, to masz w sobie wystarczająco dużo mocy, aby to zmienić. Nawet jeśli to zaledwie rozmowa i praca tylko po to, aby spotkać tych, którzy są przekonani, że tę zmianę będą z tobą budować
Potrzeby
POTRZEBY ➡️ Czasem trudno uznać, że je w ogóle mamy. Są źródłem naszych działań, naszą wewnętrzną motywacją. Dostrzegając swoje własne potrzeby oraz potrzeby innych ludzi, możemy pogłębiać nasze relacje. To właśnie potrzebom było poświęcone nasze ostatnie spotkanie w ramach samopomocowej grupy wsparcia dla osób dorosłych doświadczonych izolacją penitencjarną.❤️ Dziękujemy Reni Biel – pasjonatce NVC (Porozumienia bez Przemocy), która poprowadziła nasze zajęcia, i o swoim doświadczeniu spotkania mówiła tak: ➡️ „Dla mnie było niezwykle inspirujące i sprawiło, że jedno z głównych założeń Porozumienia bez Przemocy mówiące o tym, że wszyscy ludzie na świecie mają takie same potrzeby, było mocno wyczuwalne.” 😀♥️🔽🔽🔽🔽🔽Działanie zrealizowane zostało w ramach projektu „Rodzina Razem. Centrum Dzieci i Rodzin.” Finansowane z funduszy norweskich z programu Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy finansowanego Mechanizmy Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego.
Film "NIE MOJA WINA, ALE MOJA KARA” Nagrodzony!
Film zrealizowany przez Małopolskie Stowarzyszenie Probacja w ramach tegorocznej edycji kampanii społecznej "Nie moja wina, ale moja kara" został nagrodzony specjalnym wyróżnieniem za najlepszy film o wartościach humanitarnych na 20. Międzynarodowym Festiwalu Filmów Nieprofesjonalnych KOCHAĆ CZŁOWIEKA.
Mama, tata Teatr i Ja w zakladzie karnym
60 minut, w wyjątkowych sytuacjach nieco więcej. Średnio dwa razy w miesiącu. Zwykle 120 minut miesięcznie otrzymuje osadzony i jego rodzina – realnego kontaktu podczas widzeń w zakładzie karnym. 120 minut miesięcznie otrzymuje rodzic i jego dziecko na podtrzymywanie więzi rodzinnych, rodzicielskich, na bycie razem twarzą w twarz, dłoń obok dłoni. 120 minut w miesiącu na realny kontakt pomiędzy mamą, a dzieckiem, tatą, a dzieckiem. Czy 120 minut jest wystarczające, aby budować relacje, podtrzymywać więzi rodzicielskie, czy rodzinne? Obawiam się, że jest to zdecydowanie za mało. Jednak są ludzie, którym nie jest obojętny los osadzonych, ich dzieci, a także nie jest obojętna im relacja łącząca ich rodziny. Tacy ludzie tworzą Małopolskie Stowarzyszenie Probacja. Jestem dumna, że mogę być jego częścią.
Małopolskie Stowarzyszenie Probacja na międzynarodowej konferencji
W dniu 12.11.2021 r. przedstawicielki Małopolskiego Stowarzyszenia Probacja – Ewelina Startek i Agnieszka Szeliga-Żywioł uczestniczyły w międzynarodowej konferencji na temat inicjatyw wspierających dzieci więźniów organizowanej przez Children of Prisoners Europe oraz Exodus, która odbyła się w Leiden w Holandii. W trakcie konferencji zaprezentowany został nasz film przygotowany w ramach tegorocznej kampanii „Not my crime still my sentence/ Nie moja wina, ale moja kara”. Konferencji towarzyszyły ciekawe wydarzenia – warsztaty zorganizowane przez międzynarodowe stowarzyszenie pracowników służby więziennej EUROPRIS oraz wizyta studyjna w zakładzie karnym dla kobiet.