Prawdziwe słuchanie to ciężka sprawa. W szczególności, że nas, rodziców urodzonych w latach 70. nikt nie słuchał, bo dzieci i ryby głosu nie miały. Na porządku dziennym wysłuchiwaliśmy moralizowania, porównywania do rodzeństwa czy dzieci sąsiadów, albo gróźb – choćby niewinnych. Większość z nas dobrze wie, jakie piętno zostawiły na nas ambicje  i obawy rodziców, babcine złośliwości. Wiemy też, że sarkastyczne uwagi rzucane 20 lat temu naprawdę nie maja terminu przedawnienia.

Wiele z zachowań naszych rodziców jest obecnie nie do zaakceptowania i zgadzamy się, że można być lepszym rodzicem, chcemy nimi być. Ale przecież jakoś musimy dawać sobie radę z bólem, złością i frustracją, żeby nie zwariować! Wiemy już, że stare metody się nie sprawdzają, a nasze tłumaczenia i „wykłady” nie przynoszą ulgi dzieciom, przy okazji nas samych doprowadzając do szału. 

               DZIŚ, PRZY OKAZJI NOWEGO ROKU SZKOLNEGO, MÓWIMY O ZDROWIU PSYCHICZNYM RODZICÓW

Zmagania z dziećmi, aby skłonić je do zachowań akceptowanych przez nas i społeczeństwo, to irytująca i żmudna praca. Część tego problemu tkwi w konflikcie potrzeb dorosłych i dzieci. Rodzice potrzebują odrobiny czystości, porządku, uprzejmości i ustalonych norm. Dzieci nie dbają o to wcale. Ile spośród nich z własnej woli bierze kąpiel, mówi proszę i dziękuję albo zmienia bieliznę? Ile z nich odkłada rzeczy na półki, czy wynosi śmieci z własnej woli?

Większość rodzicielskich pasji koncentruje się na udzielaniu pomocy dzieciom w dopasowaniu do norm społecznych, a komunikaty sprowadzają się do „Nie rób tego” albo „Zrób tamto”. Umyj ręce. Powieś kurtkę, zamknij drzwi, odrób lekcje… Jakikolwiek nakaz czy zakaz, dochodzi do sytuacji, że zaczynamy wkurzać samych siebie i chcąc, a raczej nie chcąc, zmieniamy się w cerberów rzeczywistości. Marnujemy energię i czas, a konflikty niezmiennie powstają.

Jak skłonić dzieci do współpracy?

Spójrzmy najpierw na metody najczęściej stosowane przez dorosłych, aby skłonić dzieci do współdziałania.

1.Obwinianie i oskarżanie

„Ślady twoich brudnych palców są znowu na drzwiach! Dlaczego zawsze to robisz?… Co się z tobą dzieje? Czy nigdy nie możesz zrobić niczego dobrze?… Ile razy muszę ci mówić, że masz używać klamki? Cały kłopot polega na tym, że nigdy nie słuchasz”.

2. Przezywanie

„Dzisiaj taki mróz, a ty wkładasz letnią kurtkę! Jak możesz być tak głupi? To naprawdę idiotyczne, co robisz”. „Daj, naprawie ten rower. Sam wiesz, jaki z ciebie mechanik od siedmiu boleści”. „Popatrz, jak jesz! To obrzydliwe”. „Ale z ciebie flejtuch. Taki brud w pokoju. Jak W chlewie!”

3. Straszenie

„Jeżeli zaraz nie wyplujesz gumy, Sama ci ją wyjmę !” ”Jeżeli nie skończysz się ubierać, zanim doliczę do trzech, idę bez ciebie”. ”Jeszcze raz dotkniesz tej lampy, dostaniesz klapsa!

4. Rozkazy

„W tej chwili masz sprzątnąć swój pokój”. ”Pomóż mi wnieść te paczki. Pośpiesz się!”. ”Jeszcze nie wyniosłeś śmieci? Zrób to natychmiast!” ”Na co czekasz? Rusz się.”

5. Wykłady i moralizowanie

„Czy sądzisz, że to ładnie wyrwać mi książkę? Widzę, że nie zdajesz sobie sprawy, jak ważne są dobre maniery. Musisz zrozumieć, że jeżeli oczekujemy od ludzi uprzejmości, sami musimy być uprzejmi dla nich.”

6. Ostrzeżenia

,,Uważaj, poparzysz się!” „Uwaga, samochód cię potrącił” „Nie wspinaj się tam! Chcesz spaść?”. „Włóż sweter, bo nabawisz się paskudnego przeziębienia.”

7. Postawa męczennika

„Czy wy dwaj przestaniecie wrzeszczeć’?! Co chcecie ze mną zrobić?… Chcecie mnie wykończyć?… Doprowadzić do ataku serca?”. ,,Zaczekaj, aż będziesz miała dzieci. Wtedy sama zobaczysz, co to znaczy działać komuś na nerwy

I NIEŚMIERTELNE „Czy widzisz te siwe włosy? To przez ciebie. Wpędzisz mnie do grobu„.

8. Porównywanie

„Widzisz, jaki grzeczny jest twój brat? Dlaczego nie możesz być taki jak on?”  „Zobacz, jak ładnie ubrany jest Łukasz! On zawsze wygląda tak schludnie, aż miło na niego patrzeć!”

9. Sarkazm

”Wiedziałeś, że jutro masz test, i zostawiłeś swoją książkę w szkole? Och, pięknie! To genialny pomysł…” ,,Co ty masz na sobie – kropki i kratkę? Świetne, powinnaś dzisiaj zebrać mnóstwo komplementów”, „Czy to twoje zadanie domowe na jutro? Czyżby twój nauczyciel znał chiński, bo ja nie mogę tego przeczytać”.

10. Proroctwa

„Okłamałeś mnie w sprawie ocen, prawda? Wiesz, co z ciebie wyrośnie? Człowiek, któremu nikt nigdy nie zaufa. „Bądź takim egoistą. Nikt nie będzie chciał się z tobą przyjaźnić. Zobaczysz” ,,Nic, tylko narzekasz! Nigdy nie będziesz miał żadnych przyjaciół.” „Wyobrażam sobie ciebie za dziesięć lat – nadal będziesz się borykał z tymi samymi problemami i ciągle narzekał”.

Wszystkie dziesięć powyższych punktów należy wrzucić do kosza.

ABY ZACHĘCIĆ DZIECKO DO WSPÓŁPRACY:

1.OPISZ CO WIDZISZ LUB PRZEDSTAW PROBLEM

2. UDZIEL INFORMACJI

3. POWIEDZ TO JEDNYM SŁOWEM

4. POROZMAWIAJ O SWOICH UCZUCIACH: Nie bój się mówić, że jesteś sfrustrowany, powiedzieć, że przeszkadza ci jakieś zachowanie, albo czegoś nie lubisz. Tylko komunikat musi wychodzić od Ciebie – JA nie lubię, kiedy… , JA jestem sfrustrowany, kiedy…. PRZESZKADZA MI, kiedy szarpiesz mnie za rękaw.

5. NAPISZ DO DZIECKA LIŚCIK:

UFFFF… Chyba damy radę?

_________________________________________________________________________________

Opracowanie: Joanna McCoy na podstawie książki Adele Faber i Elaine Mazlish „ Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”, Wydanie Siódme w tłumaczeniu Marioli Więznowskiej, Media Rodzina of Poznań, 1992.